Polacy pod ciśnieniem

Nadciśnienie tętnicze to jedna z najczęstszych chorób przewlekłych w naszym kraju – już niebawem może dotyczyć nawet co drugiego dorosłego Polaka. Skala nadciśnienia w Polsce powoduje, że lekarze nie boją się już mówić o swego rodzaju epidemii, a głównym wyzwaniem pozostaje ciągle nieświadomość choroby.
Nadciśnienie w Polsce – statystyki

Nadciśnienie tętnicze to choroba, która w ostatnich latach bije swoiste rekordy. Widnieje w czołówce chorób przewlekłych, cywilizacyjnych, nieleczonych, a także niezdiagnozowanych, późno wykrywanych lub niewłaściwie kontrolowanych. To główna przyczyna przedwczesnych zgonów na świecie. Według ostatnich danych Światowej Organizacji Zdrowia z nadciśnieniem zmaga się obecnie ok. 1,4 miliarda osób na świecie (https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/hypertension).

A jaka jest częstość występowania nadciśnienia w naszym kraju? Według najnowszych statystyk (wstępne dane z ogólnopolskiego programu kontroli ciśnienia tętniczego w Polsce w 2025 roku – MISJA 50/30) liczba chorych na nadciśnienie w Polsce wynosi około 11 milionów (https://misja5030.pl/). Oznacza to, że co najmniej 34–35 proc. dorosłej populacji wykazuje podwyższenie ciśnienia do wartości 140/90 mm Hg lub więcej i kwalifikuje się do leczenia tej choroby.

Epidemiologia nadciśnienia w Polsce

Skala nadciśnienia w Polsce różni się w zależności od miejsca zamieszkania – najwięcej przypadków tej choroby notuje się w dużych miastach. Częściej chorują mężczyźni – nadciśnienie dotyczy około 42 proc. mężczyzn i 33 proc. kobiet. Zazwyczaj diagnozowane jest u osób starszych, ale błędem jest ścisłe wiązanie nadciśnienia z wiekiem – coraz częściej można spotkać nadciśnieniowców poniżej 30. roku życia. Choroba może już dotyczyć nawet 10 proc. nastolatków (https://apcz.umk.pl/JEHS/article/view/41023).

Niestety, niepokojących danych jest więcej: jedynie u 23 – 33 proc. pacjentów udaje się osiągnąć założone cele leczenia. Raporty potwierdzają, że tylko co czwarty lub co piąty chory na nadciśnienie ma trwale skontrolowane ciśnienie. Skontrolowane, czyli utrzymane na poziomie poniżej 130/80 mm Hg, co według najnowszych wytycznych nie jest już uznawane za normę. Częstość występowania nadciśnienia i niska świadomość choroby dały początek ogólnopolskiej akcji „Misja 50/30. Ciśnienie Pod Kontrolą” uruchomionej przez Polskie Towarzystwo Nadciśnienia Tętniczego. Jej celem jest poprawa kontroli ciśnienia u co najmniej 50 proc. pacjentów do 2030 roku.

Nadciśnienie – nie pozwólmy zepchnąć go na margines

Warto zauważyć, że epidemiologia nadciśnienia w Polsce nie podaje odpowiedzi na pytanie: ilu Polaków ma nadciśnienie? To co najwyżej informacja na temat tego, ilu Polaków nadciśnienie leczy. Do wspomnianych wyżej danych dodać by należało osoby, które nie zdają sobie sprawy ze swojej choroby oraz te, które lekceważą niepokojące objawy. A szacunki pokazują, że może być ich naprawdę sporo – to nawet 2 – 3 dodatkowe miliony! Zdecydowanie za dużo jak na margines błędu.

Niestety, lekarze nie pozostawiają wątpliwości – nadciśnienie to jedno z najbardziej zaniedbanych i niedoszacowanych wyzwań zdrowotnych w Polsce. Pomimo dostępności szerokiej wiedzy na temat choroby i istnienia skutecznych terapii. Przegrywamy niską świadomością społeczną, brakiem profilaktyki, a często także bagatelizowaniem choroby. Nieprzestrzeganie zaleceń lekarskich i odstawianie leczenia w momencie, kiedy ciśnienie się unormuje to ogromny błąd. Nadciśnienia tętniczego u większości pacjentów nie można skutecznie wyleczyć – można co najwyżej uregulować poziom ciśnienia. A to oznacza, że przyjmowanie leków zwykle jest konieczne już przez całe życie.

Nadciśnienie – jest nas więcej, niż myślisz

Rzeczywista liczba chorych na nadciśnienie w Polsce pozostaje tajemnicą. Eksperci Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego nie boją się prognozować, że choroba dotyczy – lub wkrótce będzie dotyczyć – nawet co drugiego z nas. Badania Wieloośrodkowego Ogólnopolskiego Badania Stanu Zdrowia Ludności (WOBASZ), których wyniki poznamy najpewniej w drugiej połowie bieżącego roku przybliżą nas do prawdy, ale nie ukażą jej w całości. Bo u części z nas do tej pory powikłania nie zdążą się jeszcze rozwinąć, a wielu zlekceważy niepokojące sygnały. Kołatanie serca może być przecież efektem wysiłku, pogorszenie widzenia – pracy przy komputerze, a bezsenność? Każdy przecież miewa problemy z zasypianiem.

Ogromnym błędem jest odgórne założenie, że nadciśnienie mnie nie dotyczy. Nie przez przypadek bywa ono nazywane „cichym zabójcą”. Niezwykle często rozwija się bezobjawowo lub przez długi czas nie daje wyraźnych objawów. W tym czasie podstępnie uszkadza narządy i zaburza ich funkcje.  Częstość występowania nadciśnienia pokazuje, że bywa diagnozowane dopiero w efekcie wystąpienia powikłań zagrażających nie tylko zdrowiu, ale i życiu, jak udar czy zawał serca. Dlatego tak ważna jest czujność w przypadku pojawienia się alarmujących, powtarzających się sygnałów. A będą to m.in.:

  • pulsujące bóle i zawroty głowy,
  • zaburzenia snu,
  • kołatanie serca,
  • duszności,
  • zaburzenia widzenia,
  • szum w uszach,
  • zaczerwienienie twarzy,
  • przewlekłe zmęczenie.
Nadciśnienie – trzymaj rękę na pulsie

Skala nadciśnienia w Polsce pokazuje, że nawet jeśli objawy nie występują, warto trzymać rękę na pulsie. Chociaż zdecydowanie bardziej polecane są pomiary na ramieniu – cechuje je wyższa dokładność i mniejsza podatność na zakłócenia. Przestańmy wreszcie kojarzyć ciśnieniomierz z atrybutem babci i dziadka! Co drugi Polak może mieć nadciśnienie, ale ciśnieniomierz – powinien mieć każdy. Nie głęboko w szafie, do której nie mamy na co dzień dostępu, ale pod ręką – a na ręce chociażby raz na kwartał. Monitorujemy się 24 godziny na dobę – liczymy kroki, spalone kalorie czy tempo. Sprawdźmy więc co jakiś czas, w jakim tempie pracuje nasza krew.

Pamiętajmy jednak, że aplikacje w telefonie czy zegarku nie są wystarczające – nie mierzą ciśnienia bezpośrednio, ale „szacują” je na podstawie przepływu krwi. W tym wypadku szacunki nie wystarczą. Dlatego właśnie konieczne są pomiary za pomocą sprawdzonego, certyfikowanego ciśnieniomierza – to pierwszy i najważniejszy krok do wykrycia nadciśnienia. Rozpoznaje się je w momencie, gdy kilka pomiarów wykonanych w różnych dniach wskazuje na podwyższenie co najmniej jednej z wartości ciśnienia tętniczego:

  • ciśnienie skurczowe wynosi 140 mmHg lub więcej,
  • ciśnienie rozkurczowe wynosi 90 mmHg lub więcej,
  • obie wartości są podwyższone.

 

NAJNOWSZE PORADY

Najnowsze filmy


JAK I PO CO MIERZYĆ TĘTNO?

JAK I PO CO MIERZYĆ TĘTNO?

JAK URATOWAĆ LUDZKIE ŻYCIE?

JAK WYPOSAŻYĆ DOMOWĄ APTECZKĘ?

JAK WYPOSAŻYĆ DOMOWĄ APTECZKĘ?

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
blog
post
page

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top
Przejdź do treści